SuperPolska.pl - Gazeta internetowa,











Rozbite marszałkowsko-małopolskie limuzyny
Trzeba uważać na to co się pisze. Przekonał się o tym za sprawą radnego Filipa Kaczyńskiego (PiS) członek zarządu Województwa Małopolskiego Grzegorz Lipiec (PO).

W marcu na swoim facebooku Grzegorz Lipiec skrytykował Prawo i Sprawiedliwość za kolizje rządowych samochodów. Post Lipca zauważył radny małopolskiego sejmiku Filip Kaczyński, który postanowił wykazać, że kolizje w dzisiejszym świecie to rzecz powszednia. Kaczyński złożył interpelacje do marszałka województwa z pytaniem o ilość wypadków służbowych samochodów Urzędu Marszałkowskiego w ostatnich 10 latach. I co się okazało?

Łącznie marszałkowskie samochody uczestniczyły w 23 kolizjach drogowych. Pracownicy Urzędu Marszałkowskiego Województwa Małopolskiego spowodowali 11 kolizji. W samym tylko 2011 roku z ich winy doszło do 4 zdarzeń. Jak komentuje radny Filip Kaczyński okazało się, że wpis Grzegorza Lipca obrócił się przeciwko niemu:

- Wicemarszałek Lipiec popisał się niebywałą hipokryzją ,to zresztą w mojej ocenie domena Platformy Obywatelskiej. W dzisiejszym świecie jazda samochodem często skutkuje kolizjami, samochodów jest bardzo dużo, ruch ogromny, to normalne zjawisko. Wytykanie Rządowi kilku kolizji samochodów służbowych to zwykłe czepialstwo, ale tak bywa, gdy brak merytorycznych argumentów. Moja interpelacja miała za zadanie pokazać, że wbrew temu co pisał marszałek Lipiec kolizje zdarzają się po prostu wszystkim ludziom, czy jest to kierowca Marszałka Małopolski, czy Marszałka Sejmu, czy po prostu przysłowiowy Kowalski - mówi Filip Kaczyński, radny Sejmiku Województwa Małopolskiego.

Data dodania artykułu: 2018-04-13
Autor artykułu: mat. prasowe
























stat4u